Czy to jeszcze rekreacja czy już sport

W dzisiejszych czasach włodarze miejscy o dziwo nadążają za duchem czasu (lub jeśli ktoś woli – za modą). W związku z tym w polskich miastach pojawiają się skateparki, na których młodzież, szczególnie w okresie wakacyjnym, szkoli swoje umiejętności. Możemy tam spotkać fanów sportów ekstremalnych w dość sporej rozpiętości wiekowej i o różnym stopniu zaawansowania. Rodzi się pytanie – czy ci młodzi ludzie przebywając cały dzień na świeżym powietrzu, na dodatek spędzając ten czas bardzo aktywnie, ale raczej amatorsko zaliczają się do sportowców? Z założenia aktywny wypoczynek, w tym także uprawianie sportu dla zabawy, określa się mianem rekreacji. Tylko, że łatwo posłużyć się tą definicją obserwując zgrabną nastolatkę kicającą po plaży za piłką do siatkówki, zaś w przypadku młodzieńca na pancernym rowerze w kasku z ochraniaczem szczęki i przynajmniej trzema parami innych ochraniaczy robiącego salto na wysokości 3 metrów na betonowej rampie nie jest to już tak oczywiste. W związku z tą obserwacją rodzi się pytanie: gdzie kończy się rekreacja, a zaczyna sport amatorski?

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej: